Nowy kodeks pracy ?

BLOG » Nowy kodeks pracy ?

Nicola Zięba - aplikantka radcowska 
 
Prawo pracy to taka dziedzina prawa, z którą spotykamy się najczęściej w życiu codziennym. Z tego względu powinno być ono jasne i czytelne, by każdy pracujący mógł z łatwością dowiedzieć się, jakie prawa i obowiązki mu przysługują.

W październiku 2016 r. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na czele z Wiceministrem oraz Przewodniczącym Komisji Kodyfikacyjnej prof. UG dr hab. Marcinem Zielenieckim, rozpoczęło prace nad dwoma nowymi kodeksami – kodeksem pracy oraz kodeksem zbiorowego prawa pracy. Komisja Kodyfikacyjna składająca się z dwóch zespołów, zajmującymi się dwiema ww. kodyfikacjami, ma na to jedyne 18 miesięcy bowiem tylko tyle trwa jej kadencja.

Aktualny kodeks pracy pochodzi z 1974 r. Potrzebę dopasowania do charakteru dzisiejszej gospodarki rynkowej zauważono już jakiś czas temu – prace nad całkowitą przemianą kodeksu pracy trwały od 2002 do 2008 roku, w którym przerwano je i po raz kolejny przełożono kompleksową reformę kodeksu na później, ustępując miejsca dla nowelizacji. Już wtedy zwrócono uwagę na niski stopień przejrzystości przepisów, ich fragmentaryczność i brak konstrukcyjnej spójności. Miejmy zatem nadzieję, że 18-miesięczna kadencja Komisji nie zakończy się fiaskiem. Teraz Komisja Kodyfikacyjna ma wiele nowych pomysłów, być może skorzysta też z zaproponowanych przed paroma laty instrumentów i konstrukcji.  

25 listopada 2016 r. odbyło się spotkanie Komisji, na którym dyskutowano o głównych kierunkach prac. Ministerstwo jak na razie milczy na temat pomysłów lub ewentualnych propozycji Komisji.

Z nieformalnych źródeł można jednak wywieźć, jaki cel przybrała Komisja i w którym kierunku chce podążać.Twórcy nowego prawa podnoszą, że dążą do zmiany praktycznego podejścia do kodeksu pracy jako takiego. Aktualnie kodeks pracy wysuwa się na pierwszy plan, stanowi wspólny mianownik większości stosunków pracy. Członkowie Komisji podnoszą, że należy przerzucić naszą uwagę na inne źródła prawa pracy – tj. przepisy branżowe, zakładowe, układy zbiorowe pracy i inne zbiorowe porozumienia, zaś po kodeks pracy sięgalibyśmy w ostateczności, jako „ostatnią deskę ratunku”. Finalnie powinny znajdować się tam przepisy ogólne, które pozostawiałaby swobodę interpretacji. W szczególności mowa tutaj o przepisach dot. czasu pracy – które, według Przewodniczącego Komisji – są zbyt kazuistyczne i to powinno ulec zmianie, regulacje dot. czasu pracy powinny być przedmiotem układów zbiorowych pracy lub innych porozumień branżowych (przykładowo - aktualnym i bardzo kontrowersyjnym tematem jest czas pracy w handlu, który jest branżą specyficzną i właśnie z tego względu powinien mieć odrębną regulację). Tak też jest w Niemczech, gdzie wobec pracowników poszczególnych branż, mają zastosowanie przepisy szczególne – często wynikające z układów zbiorowych pracy – dotyczące wymiaru urlopu wypoczynkowego, minimalnego wynagrodzenia za pracę etc.  

W taki sposób przepisy prawa pracy mają stać się bardziej elastyczne, częściowo odformalizowane, dopasowane do dzisiejszych realiów rynkowych. Mają odpowiadać tak samo potrzebom pracowników, jak i pracodawców – nie ograniczając się przy tym tylko do dużych korporacji, które zazwyczaj potrafią znieść ciężar kosztów stosunku pracy; ale też małych przedsiębiorców, często zatrudniających po kilka osób.

Przed jakimi problemami stanie Komisja Kodyfikacyjna ?

Członkowie Komisji podkreślają, że jednym z największych problemów i bolączek teraźniejszego rynku pracy jest nadmierne wykorzystywanie zatrudnienia poza-pracowniczego (tj. poza-kodeksowego). Oczywiście nadal większość osób świadczy pracę na podstawie umowy o pracę lecz gro, w tym ludzie młodzi, są częściej „zatrudniani” na podstawach cywilno-prawnych, które to prawo nie zabezpiecza ich w żaden sposób. Przewodniczący Komisji podkreśla, że warto zagwarantować takim osobom chociażby elementarną ochronę, która jest absolutnie potrzebna, m.in. z takich względów, że młode kobiety (i mężczyźni) zostają często pozbawione uprawnień związanych z rodzicielstwem. Trwają ponowne rozmowy o zmianie prawa pracy na prawo zatrudnienia, o czym wielokrotnie mówiła I Prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf. Podkreśla się, że zakres podmiotowy zarówno indywidualnego, jak i zbiorowego prawa pracy powinien zostać rozszerzony. 

Dodatkowo Komisja zastanawia się nad modyfikacją koncepcji podporządkowania pracowniczego, które uległo wielkiej transformacji, z „w wyznaczonym czasie i miejscu” na podporządkowanie ekonomiczne. Bardziej będziemy zwracać uwagę na ciągłość i intensywność „współpracy” z jednym podmiotem.

Przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej wspomina również, że odbędą się dyskusje nad zmianą zasady uprzywilejowania pracownika, która stanowi m.in. o tym, że żadne postanowienia układów zbiorowych pracy oraz innych porozumień zbiorowych (a także regulaminów i statutów) nie mogą być mniej korzystne niż normy Kodeksu pracy oraz innych ustaw i aktów wykonawczych – art. 9 k.p. Oczywiście zmiany te byłyby wynikiem porozumienia stron.

Trwają rozmowy nad skonstruowaniem takiego prawa, by możliwym stało się przebicie tzw. zasłony korporacyjnej. Prace Komisji dotyczą też aktualizacji podstawowych pojęć z zakresu prawa pracy, tj. „pracodawca”; ”zakład pracy”; „przedsiębiorstwo”. Mówi się o zmianie dotychczasowej procedury nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, o strukturze dotychczasowej odpowiedzialności stron stosunku pracy.

W kwestii kodeksu zbiorowego prawa pracy, zastanawiającym jest czy poza-kodeksowe źródła prawa pracy – tj. np. Ustawa o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji, Ustawa o związkach zawodowych, Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, Ustawa o pracownikach tymczasowych, Ustawa o europejskich radach zakładowych; zostaną zmodyfikowane na rzecz Kodeksu zbiorowego prawa pracy. Jak na razie brakuje informacji, jaką koncepcje przyjęła Komisja w tym przedmiocie.  

Jak to osiągnąć ?

Poprzez dialog. Najczęściej akty zbiorowego prawa pracy pojmowane są przez pracodawców jako „przykry delikt przeszłości” – jak wskazuje Przewodniczący Komisji - lub jako szczególną uciążliwość, którą trzeba zaakceptować np. przy fuzjach i przejęciach spółek.
 
Podkreśla się, że należy zaktywizować i zachęcić pracodawców do podjęcia dialogu społecznego, tzn. do podjęcia rokowań przy jednym stole wraz z parterami społecznymi. Nie rzadko przecież, jeżeli obie strony dialogu są otwarte na rozmowę i propozycje, można wynegocjować korzystne warunki dla wszystkich. Nie zawsze kompromis jest mniej satysfakcjonujący dla jednej strony.
 
Jak widać przed Komisją Kodyfikacyjną stoi duże wyzwanie. Stworzenie dwóch nowych kodyfikacji – kodeksu prawa pracy oraz kodeksu zbiorowego prawa pracy – w zaledwie 18 miesięcy może przysporzyć wielu trudności. Pomocą dla Komisji może stać się zaproponowany projekt kodeksu pracy z 2008 r., choć nie wiadomo w jakim stopniu koncepcje tam przyjęte zostaną zaakceptowane lub zmodyfikowane.
 

 

Zdanie Przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej zaczerpnięte z wywiadu umieszczonego na stronie: http://www.rp.pl/Praca-emerytury-renty/309169932-RZECZoPRAWIE---Marcin-Zieleniecki-powstana-dwa-kodeksy-pracy.html#ap-1 .